Zamknij X
   

Strona główna

Mapa strony

Kontakt

Szukaj       
 

Kalendarz

<< < Maj 2022 > >>
NdPnWtŚrCzPtSo
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    

Gminy Powiatu


Linki





Stypendia


CEE


 

Rowerem na Grunwald

Rowerem na Grunwald

Historyczne wydarzenia są często kojarzone tylko z martwym hasłem w podręczniku czy malarskim lub filmowym wyobrażeniem. Aby tak nie było z grunwaldzkim zwycięstwem, grupa niepołomickich gimnazjalistów wraz z nauczycielami i rodzicami, postanowiła spojrzeć na historie inaczej i zdecydowała się uczcić 600-lecie tego wydarzenia na rowerach. Przy finansowym wsparciu władz naszego miasta 11 lipca dwunastu uczniów i pięcioro dorosłych wyruszyło na tygodniowy rowerowy Rajd pod Grunwald.

W ten sposób włączyliśmy się również w gminne świętowanie jubileuszu zwycięstwa patrona naszego Gimnazjum, króla Władysława Jagiełły . Pokonując ponad 550 kilometrów dojechaliśmy z pozdrowieniami z Niepołomic na pola grunwaldzkie, gdzie dotarł do nas Pan Dyrektor Zbigniew Gawliński ze specjalnie na tą okazję uszytymi chorągwiami. Jako grupa w żółtych, słonecznych koszulkach z trasa rajdu i historycznymi chorągwiami staliśmy się obiektem zainteresowania mediów i innych obserwatorów widowiska. Po obejrzeniu inscenizacji średniowiecznego starcia dwóch największych ówcześnie armii i zabraniu ziemi z pola bitwy- wróciliśmy do domu.
Sama podróż przebiegała raczej spokojnie i ciekawie, pokonywane dystanse zwiększały się z każdym dniem, od 81 km w niedziele czyli pierwszego dnia do 103 km w piątek, kiedy dojechaliśmy na ostatni nocleg w zaprzyjaźnionej szkole – Gimnazjum im Króla Władysława Jagiełły w Stębarku, położonej 2 km od pola grunwaldzkiego.
Największymi problemami okazały się wysoka temperatura, która potęgowała zmęczenie, wydłużała czas i liczbę odpoczynków oraz problemy techniczne. Pomysł Rajdu zrodził się spontanicznie w głowach nauczycieli Krzysztofa Nowaka i Andrzeja Drabika. Równie szybko i chętnie został przyjęty przez uczniów i pozostałych uczestników mimo, ze nikt z nas nie jest zawodowym kolarzem i nie posiadamy profesjonalnego sprzętu radziliśmy sobie nieźle. Nad bezpieczeństwem i przebiegiem trasy czuwali wspomniani organizatorzy. Na pękające dętki, szwankujące hamulce czy rozsypujące się łożyska , ratunkiem okazały się zręczne i doświadczone ręce Kamila Falbierskiego i pana Janusza Żmudzkiego. Kolarzy nie omijały również urazy – od siniaków, skaleczeń, drzazg, obtarć po oparzenia słoneczne, uczulenia, zaprószone oczy czy nadwrażliwe żołądki. Tu zaczynała się dodatkowa rola autorki tekstu/ jedynej kobiety w grupie/, czyli funkcja pielęgniarki, kwatermistrza oraz szefa kuchni. Dzienne menu wyglądało imponująco – zwłaszcza ilości wypijanej wody i mleka. Przebojem jadłospisu Rajdu okazały się jogurty, mleko, krem czekoladowy, owoce, kotlet schabowy i śledzie w śmietanie. Pojawiła się również miła okazja aby delektować się eklerkami i serniczkiem. Zastąpiły one urodzinowy tort dla Wojciecha Wcisło, którego urodziny przypadły właśnie na czas wspólnej wyprawy.
Cennym aspektem rajdu okazała się atmosfera, która tworzyli jego uczestnicy – noclegi raczej spartańskie, meczący upał, prawo każdego do zmęczenia lub gorszego samopoczucia przyjmowali ze zrozumieniem, z uśmiechem i poczuciem humor. Każdy miał swoja rolę i czuł ze można polegać na innych w różnych sytuacjach. To dla nas dorosłych – budujące.
Kolejną atrakcją Rajdu okazało się poznawanie kolejnych, mijanych miejsc z ciekawymi obiektami turystycznymi, historycznymi lub kulturalnymi. Z siodełka zwiedzaliśmy między innymi Pińczów, Chęciny, Strawczyn, Tomaszów Mazowiecki, Niepokalanów i Żelazowa Wolę oraz Lubochnie i Gardyny związane z postacie Władysława Jagiełły. Skwar i topiący się asfalt powodował że skwapliwie korzystaliśmy z możliwości kąpieli w mijanych rzekach i zalewach lub fontannach oczywiście zachowując granice przyzwoitości.
Wszystkim uczestnikom i osobom zaangażowanym w organizacje i przygotowanie wyprawy, bardzo dziękujemy za wsparcie i pomoc. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli zaprosić zainteresowanych na kolejny Rajd, bo pretekstów i tras – nie tylko historycznie uzasadnionych, nie brakuje.
Małgorzata Juszczyk / tekst, zdjęcia również lub samowyzwalacz/ Nauczyciel Gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły w Niepołomicach Uczestnicy Rajdu Rowerem pod Grunwald sprzed zaprzyjaźnionego Gimnazjum im . Króla Władysława Jagiełły w Stębarku koło Grunwaldu / od lewej – dolny rząd/Bartosz Nowak, Wojciech Wcisło, Konrad Machowski, Karol Kruk, Bartosz Kukułka, Wojciech Siwek, Łukasz Feret, Rafał Baran, Łukasz Gurgul, Michał Karliński, Wojciech Drabik, Kamil Falbierski, Małgorzata Juszczyk, Janusz Żmudzki, Krzysztof Nowak, Andrzej Drabik

 

Dodaj komentarz

Treść:

Twój podpis: